Rozumiem Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Korzystając z witryny wyrażasz zgodę
na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatnosci.
 
1 2
[CONTENT]
środa25.04.2018
  • zachód: 19:52
  • wschód: 05:18
  • zachód: 03:51
  • wschód: 14:13
  • faza: półpełny prawy (blask: 72%)
  • następna pełnia: 29 maj
  • Ekspert łowów łuczniczych - Dave Holt

    wróć
    Karol Narbutt 2013-10-01

    Archiwum Karola NarbuttaZ Dave’em Holtem odbyłem kilka spotkań, podczas których z chęcią i zaangażowaniem odpowiadał na moje liczne pytania. Efektem naszych rozmów jest poniższy wywiad oraz wiele zdjęć, a także przyjęcie przez Dave’a zaproszenia do odwiedzenia naszego kraju i zorganizowania seminarium o polowaniach z łukiem.

    Polujesz z łukiem już przeszło 50 lat. Jak zaczęła się Twoja przygoda z tą bronią i dlaczego to właśnie ją wybrałeś?

    Zacząłem strzelanie w 1950 r. od łucznictwa sportowego. W tamtych czasach ta dyscyplina była mocno rozwinięta, a ja należałem do stanowej drużyny. Na początku zajmowałem się bardziej strzelaniem sportowym niż polowaniem, ale kiedy zaczęło się pojawiać coraz więcej zwierzyny, zwłaszcza grubej, częściej wybierałem się na łowy i podróżowałem. Zawsze polowaliśmy na króliki i drobne zwierzęta, łącząc łucznictwo sportowe z polowaniami. Myślę, że łucznictwo sportowe jest bardzo dobre nie tylko jeśli chodzi o naukę strzelania z łuku, lecz także o pokazanie, jak ważne jest, by strzelać celnie. Nauka celnego strzelania ma istotne znaczenie niezależnie od tego, czy chodzi o współzawodnictwo sportowe, czy o polowanie.

    Czyli przygotowanie się do polowań z łukiem najlepiej zacząć od zdobywania i ćwiczenia umiejętności strzeleckich?

    Tak, i można to robić w różny sposób, np. uczestniczyć w zawodach, strzelać z nieopodal mieszkającymi znajomymi, czytać książki czy oglądać filmy na ten temat. Trening nie czyni nas idealnymi, ale zbliża nas do osiągnięcia perfekcji. Tak więc musisz mieć prawidłową postawę, odpowiednie narzędzia, rozumieć rozerwanie układu i tak dalej. Mógłbym przytoczyć wiele przykładów.

    Jak wyglądało kiedyś polowanie z łukiem na świecie i co się w nim zmieniło od czasu, gdy zaczynałeś swoją przygodę łowiecką z tą bronią?Archwium Dave'a Holta

    Trzeba przyznać, że zaszły ogromne zmiany. W czasach, gdy zaczynałem polowanie z łukiem – w latach 20 b.c., czyli 20 lat przed łukiem bloczkowym (ang. before compound) – nie było ono takie popularne. Łuk bloczkowy zmienił wszystko oraz przyciągnął do łowiectwa więcej ludzi, którzy zaczęli ze sobą współzawodniczyć i zdobywać coraz lepsze umiejętności. Do tego pojawiły się nowe możliwości, np. w Ameryce wzrosła ilość zwierząt łownych, szczególnie jeleni. Z kolei w Afryce, zwłaszcza w Namibii, rozpoczęło się wręcz szaleństwo na punkcie takiego rodzaju łowów. Zalety łuku bloczkowego umożliwiły polowanie także kobietom i dzieciom. Znam kobiety polujące na elandy – a antylopy te mogą ważyć do tony – za pomocą łuków o sile naciągu 45 funtów. Udało im się pozyskać te duże zwierzęta właśnie dzięki łukowi bloczkowemu, który jest tak potężny. Niestety ludzie nie pojmują zasady działania tych łuków... Na przykład nie wierzą, że łuk o sile naciągu 50 funtów może wystrzelić strzałę o jednakowej masie szybciej niż ten o sile naciągu 100 funtów, ale innego typu i o innej długości naciągu. Tymczasem zrozumienie, jak pracuje ta broń i jak należy z nią prawidłowo postępować, daje przewagę nad innymi łucznikami.

    Czy mógłbyś powiedzieć, bazując na swoim doświadczeniu, ilu myśliwych lufowych zmieniło dotychczasową broń na łuk i co nimi powodowało? Jakie zalety łuku się do tego przyczyniły?

    Wielu polujących zmieniło swoją broń na łuki, ponieważ znajdują wyzwanie w bliższym podejściu zwierzyny. Ja tak zrobiłem – strzelałem profesjonalnie z broni lufowej, ale tak naprawdę z niej nie polowałem. Bo to było takie... nie chciałbym mówić, że zbyt proste, ale na pewno inne. Bliskość zwierzęcia, poruszanie się wokół niego i możliwość dokładnej obserwacji są niezwykle ekscytujące, nawet jeśli ostatecznie nie odda się strzału. W ten sposób naprawdę się czegoś uczysz.

    Archwium Dave'a HoltaMiędzy innymi dzięki Twojemu zaangażowaniu udało się zalegalizować polowania z łukiem w Namibii. Jak wyglądały działania podejmowane w tym kierunku?

    Starania trwały przez wiele lat i włączyło się w nie sporo ludzi. Odbyło się też dużo dyskusji na ten temat. W końcu wydawało się, że sprawa jest załatwiona. Pojechaliśmy do Namibii, gdzie miały czekać zezwolenia, ale okazało się, że wcale nie są gotowe. Tak więc musiałem iść na spotkanie z ministrami i natrafiliśmy na jednego upartego dżentelmena, który wysyłał nas do nieodpowiednich ludzi, podczas gdy decyzja zależała od niego. Ostatecznie przez tydzień próbowałem go złapać i kiedy się to udało, przypomniałem mu, że to on ma prawo wydać zezwolenie. Odpowiedział, że mógłby to zrobić, ale nie może się zgodzić na wywiezienie trofeów do Ameryki. Wtedy stwierdziłem, że wcale nie muszę ich ze sobą zabierać. To odebrało mu argumenty. Skończyło się na tym, że kilka ważnych osób przyglądało mi się w trakcie łowów, a mnie szczęśliwie udało się strzelić trzy zwierzęta, które nie odbiegły daleko. W następnym roku polowanie z łukiem było już możliwe, pomimo że w Namibii nadal wiąże się to ze sporym niebezpieczeństwem. Zwłaszcza koty czy bawoły mogą stanowić tutaj duży problem, ale jest takniezależnie od tego, czy posługujemy się łukiem, czy bronią palną.

    Jakie rodzaje badań przeprowadziłeśw związku z polowaniem z łukiem?

    Wykonałem liczne testy związane ze sprzętem dla Jima Eastona. Jednym z kluczowych i pierwszych było badanie prędkości strzały po przebytym dystansie, sprawdzające, jak bardzo zwalnia strzała na odległości 60 jardów i jak wpływają na to opierzenie czy groty. Wykorzystaliśmy do tego maszynę mojego projektu. Testy zajęły nam dwa lata. Wtedy nie było to proste – dziś dysponujemy znacznie lepszym sprzętem. W każdym razie był to początek zbierania takich informacji, jakie od dawna mamy na temat kuli, np. istnieją tabele podające dane o opadzie i zwalnianiu pocisków. Następnie przeprowadzaliśmy badania nad penetracją strzały dla Andy’ego Simone’a z New Archery Product, który był tam inżynierem. Sprawdzaliśmy różne rozwiązania grotów ostrych na skórze i mięsie oraz na innych materiałach. Robiliśmy nawet testy dotyczące pędu i energii kinetycznej. Współpracowałem z ludźmi, którzy zajmowali się projektami kosmicznymi czy techniką rakietową. Mogłem zwracać się do nich z pytaniami, gdy natrafiałem na jakiś problem. Zależało nam na opracowaniu dokładnych danych, zwłaszcza że istnieje mnóstwo nieprawdziwych informacji na temat łucznictwa, szczególnie w internecie. Trochę to smutne, że jest tylu strzelających, ale tak mało z nich rozumie pracę łuku, bo w ten sposób powstaje wiele fałszywych teorii. Niewykluczone, że w twoim kraju polowania z łukiem nie są legalne właśnie przez te błędne opinie.

    Być może... W Polsce obecnie nie możemy polować z łukiem, ale staramy się edukować myśliwych i społeczeństwo oraz przybliżać im ten rodzaj łowów. Jakie są najważniejsze argumenty za takim polowaniem?Archiwum Dave'a Holta

    Cóż, łuk jest niewyobrażalnie skuteczną bronią i istnieje mnóstwo przemawiających za tym argumentów, w tym filmów. Mam np. film o południowoafrykańskich zwierzętach, na którym strzelony z łuku eland pada w niesamowicie krótkim czasie. Pozyskałem w ten sposób setki zwierząt i moja statystyka podniesionej zwierzyny wygląda lepiej niż niektórych myśliwych lufowych. Problemy rodzą się, gdy coś złego się stanie w momencie oddania strzału lub ktoś w niewłaściwy sposób używa łuku i, dajmy na to, strzała wystaje ze zwierzęcia. Wtedy wystarczy, że ktoś zrobi zdjęcie. Tymczasem kuli nie widać... Wiadomo jednak, że złe strzały i za słabo wyedukowane osoby zdarzają się zarówno wśród myśliwych lufowych,jak i polujących z łukiem. To nie jest kwestia broni. Na przykład teraz w Ameryce został podjęty atak na broń, choć wina leży po stronie ludzi, którzy wykorzystują ją w niewłaściwym celu. Dlatego niezależenie od tego, czy polujemy z bronią palną, czy z łukiem, powinniśmy się ciągle uczyć i starać się strzelać jak najcelniej. Tylko wtedy zranimy znacznie mniej zwierząt i ograniczymy popełnianie błędów.

    Jaki jest w amerykańskim społeczeństwie wizerunek myśliwego z łukiem i czy różni się on od obrazu myśliwego lufowego?

    Opinie na ten temat często są skrajne.Można jednak ogólnie powiedzieć, że w Ameryce myśliwi polujący z łukiem są lubiani, a wielu ludzi uważa nas za bardziej usportowionych i zrównujących szanse zwierząt w polowaniu.

    Archiwum Dave'a HoltaJednym z największych argumentów przeciwko polowaniom z łukiem w Polsce jest twierdzenie, że będzie to sprzęt do cichego kłusownictwa. My z kolei przekonujemy, że łuk jest zbyt trudny i kłusownicy zawsze będą woleli broń palną...

    Macie absolutną rację – łuki nie będą wykorzystywane w ten sposób. Argument o cichym kłusownictwie jest bardzo słaby, zwłaszcza że istnieją przecież tłumiki wystrzału. Mam sporo przyjaciół pośród straży leśnej i innych osób, które pracują w terenie. Za każdym razem, gdy ujmują kłusowników, okazuje się, że używają oni broni palnej, a nie łuków.

     

    Moglibyśmy powiedzieć, że Twoje życie to polowanie z łukiem. Twój wkład w promowanie tej broni jest ogromny. Jak oceniasz to, co już udało Ci się zrobić, i jakie masz plany na przyszłość?

    Wydaje mi się, że przede wszystkim trzeba przekazywać wiedzę. Gdy przybywa ci lat, zaczynasz myśleć o pomaganiu innym – stąd mój dzisiejszy wykład. Pracuję z dziećmi i młodzieżą, organizuję dla nich zawody, piszę artykuły do czasopism, dzielę się swoimi doświadczeniami. Jeden z moich przyjaciół – inżynier – twierdzi, że przynajmniej połowa informacji w internecie jest błędna. Jeśli w nie uwierzysz, to nic dobrego z tego nie wyniknie ani dla sportu, ani dla ciebie. Myślę, że moją misją jest przekazywanie prawdy na temat polowań z łukiem.

    Dziękuję za rozmowę.

    Artykuł był również opublikowany przez autora w miesięczniku myśliwych i sympatyków łowiectwa "Brać Łowiecka" 3/2013

    Dodaj komentarz

    photo user
    odpowiedź do