Rozumiem Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Korzystając z witryny wyrażasz zgodę
na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatnosci.
 
1 2 3 4
[CONTENT]
wtorek12.12.2017
  • zachód: 16:24
  • wschód: 08:37
  • zachód: 14:06
  • wschód: 01:57
  • faza: półpełny lewy (blask: 33%)
  • następna pełnia: 02 styczeń
  • PSE Kingfisher

    wróć
    2014-05-13
    Dawno temu pisałem o tym na forum, ale jest okazja przypomnieć. Tak jak różne są pobudki z , których rozpoczynamy swoją przygodę z łucznictwem , tak różne są  jego zastosowania, i idąca za tym specjalizacja. W USA, i Kanadzie , które mają najdłuższe tradycje w polowaniu z łukiem, w czasach nowożytnych, i w związku z tym ogromne doświadczenie praktyczne, duży nacisk kładzie się na jego specyfikę. Już na etapie szkoleń, warunkujących zdobycie stosownych do tego rodzaju polowania uprawnień podkreślana jest, znaczna w stosunku do polowania z bronią palną, ilość czasu spędzanego w łowisku. Wymusza to nabycie szeregu umiejętności dodatkowych, mających na celu nie tylko zwiększenie komfortu przebywania w terenie, chodzi przede wszystkim o nasze bezpieczeństwo. Tyle o myśliwych.

    Jest jeszcze pokaźna grupa ludzi, którzy czasem sami mają problem z definiowaniem swojej aktywności. I wszystkim tworzącym tę piękną mozaikę ludzi, miejsc, pasji, charakterów, mniej lub bardziej ekstremalnych pomysłów na życie bliżej natury dedykuję ten tekst. Nie będę próbował po raz kolejny ustalać czym są wasze (nasze :)) pasje, szufladkować wyznawców tej czy innej drogi, oceniać, czy określać poprawność terminów którymi się posługujemy, nie w tym rzecz. Nie będzie też odkrywczą, prawda, którą chce się z wami podzielić. Otóż w survivalu, woodcrafcie, bushcrafcie, i wszelkich odmian outdoorze, łuk w połączeniu z umiejętnością sprawnego się nim posługiwania przydaje się. I tu dochodzimy do sedna, czyli różnic pomiędzy polowaniem, a bardziej ekstremalnymi formami aktywności, a co za tym idzie wymaganiami stawianymi poszczególnym elementom wyposażenia. Chciałbym zaprezentować łuk PSE Kingfisher  50#/28”/60” , konstrukcję, która ani nie jest katalogowym hitem na 2014r., ani de

    monem prędkości, (jest to łuk tradycyjny), nie poraża ani innowacyjnością , ani kombinacją wyszukanych materiałów. Może chociaż oryginalny design? Nic z tego :)! Chociaż moje poczucie estetyki nie jest szczególnie wysublimowane, ten konkretny model brzydki jest jak Belzebuba „plecy” :) Miałem w rękach łuki ładne, i bardzo ładne, niektóre prawie dzieła sztuki, ... ale mało który tak dobrze w rączce leżał,...!

    Czyli o co chodzi? Mógłby ktoś, słusznie zresztą zapytać. Jak nie wiadomo o co, to zwykle o pieniądze chodzi, też,...:) Chodzi o to , że na dzień dzisiejszy to jedyny na świecie, tego rodzaju, markowy łuk, wyczerpujący moją definicję, i oczekiwania w stosunku do łuku „ekspedycyjnego”. Do bólu proste,  w pełni funkcjonalne narzędzie do polowania na wszystko, od drobnych płazów (zdegustowanym przypominam że jak nie ma nic innego to się nie wybrzydza :)), poprzez ryby, ptaki, do dużych ssaków włącznie. Wszystko z jednym , ograniczonym zestawem ”amunicji”, wielokrotnego użytku*

    Do tego możliwość sygnalizacji dźwiękowej w dzień, lub wizualnej w nocy, możliwość instalowania lin alpinistycznych w koronach drzew, czy strzelania „śrutem”z drobnych kamieni, i kilka jeszcze „sztuczek”:) Niewiarygodnie brzydki, wyprodukowany na Taiwanie, ale skuteczny , i niezniszczalny jak AK-47.

    Majdan odlany ze stopu aluminium, zaopatrzony w gwintowane gniazdo pod zestaw do bowfishingu /opcjonalnie stabilizator, dwa otwory, z prawej strony majdanu pozwalają dokręcić kołczan, celownik, lub jedno i drugie, jedyną w tym wypadku komplikacją, jest konieczność użycia dłuższych śrub mocujących , z dołączonego do kołczanu zestawu. Podstawka do wyboru, wkręcana, przyklejana plastikowa np. Hoyt hunter, lub Bearowski „futrzak”, wedle uznania.

    Całości dopełniają ramiona z pełnego włókna szklanego, klejonego żywicą- niezniszczalne , odporne na wilgoć, odkształcenia, rozwarstwienia i upływ czasu. Mocowane do majdanu za pomocą śrub imbusowych, po rozłożeniu dają pakiet wszystkich wymienionych, i nie wymienionych możliwości o długości ~55cm!, i wystające z niego strzały:) Te zwykle mierzą ~70-75cm, ale i na to są sposoby :)

    Wielokrotnie wspominałem, że ciężki, tak, ale nie cięższy niż typowe myśliwskie „huntery”w  tej samej długości, o których mówią że ciężkie, sami ich użytkownicy.

    Bardziej pasuje określenie solidny, większa masa jest natomiast zaletą w chwili oddawania strzału, i tuz po nim. Łuk jest stabilniejszy, co przekłada się na precyzję, po strzale miękko wygasza nadwyżki energii.

    I dwa słowa o pieniążkach. PSE Kingfisher kosztuje, w zależności od aktualnego kursu dolara ~500pln goły, 650-700zestaw, czy to dużo? Oceńcie sami :)

    http://www.bowhunting.pl/sklep/pse-kingfisher-rh-60-50-camo/p/82151
     

    Dodaj komentarz

    photo user
    odpowiedź do